Утро – Władimir Majakowski

Ponury deszcz zmrużył oczy.
I dla
krata
jasny
żelazna myśl o drutach -
pierzyna.
I dalej
jej
wschodzące gwiazdy
nogi lekko się oparły.
Ale oni -
latarnie,
królowie
w koronie gazu,
dla oka
uczynił to bardziej bolesnym
zwaśniony bukiet prostytutek z tabloidów.
I przerażające
żarty.
dziobliwy śmiech -
z żółtego
trujące róże
wzrosła
zygzak.
Do gier
i horror
Spójrz
miłe dla oka:
niewolnik
krzyże
cierpienie-spokój-obojętne,
mogiła
domy
publiczny
wschód wrzucił jeden płonący wazon.

[1912]

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Korney Chukovsky