prorok – Michaił Lermontow

Od wiecznego sędziego
Dał mi wszechwiedzę proroka,
Czytam w oczach ludzi
Strony złośliwości i występku.

Zacząłem głosić miłość
A prawdy to czyste nauki:
We mnie wszyscy moi sąsiedzi
Szaleńczo rzucali kamieniami.

Posypałem popiołem głowę,
Uciekłem z miast jako żebrak,
A teraz mieszkam na pustyni,
Jak ptaki, dar pożywienia Bożego;

Przymierze wiecznego przechowywania,
To stworzenie jest mi poddane na ziemi;
A gwiazdy mnie słuchają,
Promienie radośnie grają.

Kiedy przez hałaśliwy grad
Pośpiesznie idę,
To starsi mówią dzieciom
Z dumnym uśmiechem:

"Popatrz: oto przykład dla Ciebie!
Był dumny, nie dogadywali się z nami.
Głupi, chciał nas zapewnić,
Że Bóg mówi swoimi ustami!

Zobacz dobrze, dzieci, do niego:
Jaki on jest ponury, chudy i blady!
zobaczyć, jaki on jest nagi i biedny,
Jak wszyscy nim gardzą!»

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Korney Chukovsky