miłość – Joseph Brodsky

Obudziłem się dziś wieczorem dwa razy
i podszedł do okna, i światła w oknie,
fragment frazy, wypowiedziane we śnie,
unieważniające, jak kropka
nie przyniosło mi pociechy.

Śniło mi się, że jesteś w ciąży, a więc,
żyjąc tyle lat poza tobą,
Poczułem się winny, i ręce,
czując się radośnie brzuchem,
w praktyce szukał spodni

i przełącz. I wędrowanie do okna,
wiedziałem, że zostawiłem cię samego
tam, w ciemności, RE, gdzie cierpliwie
czekałeś, i nie winiłem,
kiedy wróciłem, przerwa

samowolny. W ciemności -
tam to trwa, co pękło w świetle.
Jesteśmy tam małżeństwem, żonaty, jesteśmy
podwójne potwory, i dzieci
tylko wymówka dla naszej nagości.

Jakaś przyszła noc
wrócisz zmęczony, cienki,
i zobaczę syna lub córkę,
jeszcze nie nazwany, - potem ja
Nie szarpnę do przełącznika i nie odejdę

Nie mogę już dosięgnąć ręki, nie uprawniony
zostawiam cię w tym królestwie cieni,
cichy, przed żywopłotem dni,
uzależniony od rzeczywistości,
z moją niedostępnością w niej.

11 luty 1971

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Korney Chukovsky