Dwa do pięciu

– Milczący, bierzesz mnie w ramiona, wezmę portfel, i to nie będzie dla ciebie trudne.
Pięcioletnia Irina je lunch niechętnie i apatycznie. Że działała szybciej łyżką, matka oferuje jej jeść zupę wyścigową. Irina odmawia, ale jednocześnie niezwykle podstępnie motywuje swoją odmowę czułymi uczuciami do matki:
– Nie chcę wyprzedzać tak dobrej mamy!
Babcia ma duże okulary. Andrei idzie z nią w zatłoczonym parku i bardzo boi się wilków. Jednocześnie nadzieja tli się w jego duszy, że, jeśli wilki zaatakują, wtedy najprawdopodobniej do babci. Tymi słowami wyraża tę tajemną nadzieję:
– Jeśli jaką osobą wilk je, co zrobi ze swoimi okularami? Założyć, czy?
Trzyletni Igor zobaczył nieznanego kota i ze strachu schował się za plecami matki.
– Nie boję się kotów, Daję jej tylko drogę, ponieważ jest taka ładna.
Mama włożyła elegancką bluzkę i wyraźnie wychodzi.. Trzyletnia Lesha naprawdę tego nie lubi.. Aby zatrzymać mamę w domu, Lesha ucieka się do oszustwa:
– Zdejmij tę bluzę, jesteś w niej brzydka.
Czteroletni Valerik w przedszkolu został zaproszony do rysowania gołębi. On jest niczym, z wyjątkiem domów, nie wiedziałem jak rysować. Namalował dom.
– Gdzie są gołębie?
– Oni są w domu.
Andryusha Rumyantsev (2 g. 10 miesiąc) zainteresował się kłodą unoszącą się w rzece. Naprawdę chce się do niego zbliżyć, ale nie ma tam pozwolenia.
Niedaleko kłody na brzegu psa, co wcale nie interesuje Andryushy.
– marina, prawda, dobry pies?
– że. Bardzo!
– Cudowny pies! nie, po prostu myślisz, jaki pies! Pobiegnę do niej – bardzo miło!
Ani słowa o dzienniku.
Matka miała właśnie opuścić miasto na tydzień i zabrać ze sobą Tanya. Ale Tanya o tym nie wie. Myśli, że zostanie z Yurikiem w domu. w związku z tym, nie mówiąc nic o sobie, Tanya zaczyna obłędnie rozpaczać nad swoim bratem.
– I odejdziesz? – mówi matka. – Możesz zostawić biednych, chory mały chłopiec?
Kiedy się dowie, że matka zamierza ją zabrać, natychmiast resetuje maskę:
– Nie taki mały i nie taki chory! I ogólnie jest duży. A poza tym zdrowy.
Na cześć Tanyi, musze powiedzieć, że, w przeciwieństwie do dorosłych, ona sama nie zauważa swojej hipokryzji.
– Milczący, chleba!
– czekać, nadchodzi lunch.
– Daj mojej lalce Maszy.
Po otrzymaniu kawałka chleba dla lalki, czteroletnia Galya natychmiast wkłada ją do swoich ust.
– Co robisz?
– próbuję, chleb jest gorący: więc Masza nie pali ust.
Myślę, każdy jezuita może zazdrościć tak sprytowi.
Dwuletnia Zoe nie chce, do dzieci, który przyszedł odwiedzić, bawił się jej zabawkami. Z tego powodu ucieka się do takich zmyśleń.:
– Lalki nie wolno dotykać: lalka jest chora. Niedźwiedź też: on gryzie.
Skąd się bierze ten pomysłowość?? Dorasta w bardzo prawdziwej rodzinie., nienawistny.
A ostatnio ta sama Zoe, już cztery lata, wypowiedział głośno niezrozumiałe zdanie przy stole, co usłyszała w radiu:
– Antyfaszystowska demonstracja w Grecji.
Что это, czy myślisz, więc? – - zapytała zdziwiona ciocia.
Zamiast szczerze wyznać, że całe zdanie jest poza jej zrozumieniem, Zoya oskarża ciotkę o nieporozumienie:
– Nie wiesz, co to znaczy? Tata, tak, wyjaśnij jej, Zapraszamy, Wstydzę się, czego ona nie wie.
Rodzice zabronili Irochce prosić obcych o napoje. Irochka przyjechała odwiedzić sąsiadów. Tabela nie jest jeszcze ustawiona. Ira o niewinnym spojrzeniu:
– Kiedy byłam z tobą ostatni raz, podarowałeś mi słodycze.
IX. KONTYNUUJ SŁUCHAJ
W formie aneksu do tego rozdziału bez komentarzy cytuję różnorodne notatki na temat przemówień i działań dzieci, wykonane głównie przeze mnie i moich przyjaciół.
mam nadzieję, że, że sam uważny czytelnik skomentuje je – na podstawie poprzedniego tekstu.
Rewelacyjne odkrycia:
– Tata, wiesz, jest: konie nie mają rogów!
– Milczący, to prawda, żadnych ciastek, ale są tylko zarządcy domów?
– Wołodia, wiedzieć: mieć nos koguta – to usta!
– Wiesz, tata, wszystkie zwierzęta mają kopię zapasową, a brzuch jest poniżej!
– I źle jest być ptakiem: chcę pocałować mamę – i ugryź ją.
– Kiedy trzymasz cukierki w ustach, jest pyszna. A kiedy masz w dłoni, nie ma smaku.
– I możesz wziąć ślub ponownie?
– Vovka nazwała mnie dzisiaj drewnianym.
– Lubię to?
– powiedział: suka.
Luda Plekhanova trzy lata:
– I słuchaliśmy piosenki dzbanka w radiu!
Luda pomylił dzbanek i karafkę, – to była aria hrabiny “Królowa pik”.
– spałem, i kobieta wyszła, a potem rozległ się płacz…
– Kto krzyczał?
– tak, ja.
– Lena, куда ты! Czekać! Nie musisz pokazywać psa, że się jej boisz.
Lena, uciekać:
– Dlaczego miałbym ją okłamywać?, jeśli naprawdę się jej boję?
– Spódnica – to wtedy dwie nogi w jednej nodze.
O portrecie Goncharowa:
– On już nie żyje, że? A kto jest teraz jego zastępcą??
Żona filologa pieści czteroletniego syna:
– akord, мусенка, kochanie, pusenka.
Syn:
– Milczący, nie gryźć języka rosyjskiego!
– To nie jest gra planszowa., i stół. Bo nie gram na stole, i na krześle.
Opuść moją stopę.
– Mam burżuazyjną nogę!
– Jak wypadłeś z łóżka?
– A w nocy spałem, spałem i nie patrzyłem na siebie, a potem spojrzał na łóżko i zobaczył: nie ma mnie tam.
Niezniszczalna pasja chwalenia się.
– I mój tata może chrapać!
– A my mamy tyle pyłu w kraju!
Sąsiadująca Sasha była bardzo dumna z robaków mieszkających w jego łóżku, że pięcioletnia Antosha Iwanow (których już poznaliśmy na poprzednich stronach) płakał z zazdrości:
– Chcieć, więc mam błędy!
– Tutaj mówisz – nie ma cudów. Czy to nie cud?, że wiśnie rozkwitły w ciągu jednej nocy?
– Gwiazdy są bardzo daleko. Więc skąd ludzie wiedzą, jak się nazywają?
– Mycie ryb (umierać) Nie mogę; ona nie ma głowy. Tylko oczy na brzuch i ogon.
– Jak siekać człowieka!
– Jak możesz posiekać mężczyznę?
– Nie ludzka – burżuazyjny!
– Ciocia, jesteś bardzo piękny.
– Tak, co jest we mnie piękne?
– Okulary i jarmułka.
– …Dawno, dawno temu był król i królowa, i mieli małego króla.
– kto jest piękniejszy – tata lub mama?
– Nie odpowiem ci, ponieważ nie chcę obrażać mamy.
– Daj mi księżyc, nawet ugryziony!
– Mamy babcię we wsi, która ściąła wszystkich mężczyzn. Teraz niech jajka będą.
– Tata, którzy policjanci są zabawni! Powiedział mi ciebie, jakbym miał ich kilka!
jednak, dzieci wkrótce nauczą się rozumieć, jakie słowo “ty”, w obliczu jednej osoby, oznacza uprzejmość.
– Ninka Otter, wydra, wydra! – pięcioletnia Masza krzyczy.
Dla jej rówieśniczki Claudii takie przekleństwo wydaje się zbyt grzeczne.
– Nie możemy wydry, i tydra, – uczy.
– Tydra, tydra, tydra! – razem krzyczą.
Nina nie może tego znieść i ucieka łzami.
Wyciągnął ząb.
– Pozwól mu teraz odczuwać ból w banku!
Kodeks postępowania, sugerowane przez dorosłe dzieci, postrzegane przez dzieci jako uniwersalne zasady, równie obowiązkowy dla dzieci i zwierząt.
– Babunia, Popatrz, jakie kaczki są głupie – surowa woda jest pijana z kałuży!
Девочка, mieszkać na południu, cały czas traktuje ją z winogron i krzyczy:
– Pluć kość!
Widzieliśmy już, że małe dziecko nie zawsze odróżnia coś od tego słowa, przez które ta rzecz jest wyznaczona.
To samo dzieje się z rysunkami.: przedstawione na nich stworzenia są postrzegane przez dziecko jako żywe.
Vlad miał półtora roku. Przeczytał bajkę “Wrona i lis” i pokazał jej ilustrację. Żałował niefortunnej wrony, który pozostał bez sera. Kiedy po dwóch lub trzech tygodniach na śniadanie podano holenderski ser, ulubioną ucztę Vladika, – pobiegł po książkę, znalazłem ten rysunek, który pokazuje wronę z otwartym dziobem, i, szturchanie kruka, zaczął skazać:
– Na, wrona, ser, jeść!
W przedszkolu nauczyciel pokazuje dzieciom zdjęcie. Zdjęcie przedstawia małego chłopca, który ucieka przed gniewną gęś; z dala od domu, otoczony drzewami.
Pięcioletnia dziewczynka bierze wskazówkę i mocno puka do domu.
– Pukam, – ona tłumaczy, – tak że chłopiec ma większe szanse na otwarcie, inaczej jego gęś ugryzie.
Innym razem nauczyciel pokazał tym samym dzieciom zdjęcie, na którym malowana jest śpiąca kobieta, i obok jej córki, we łzach: grać, podrapała się po dłoni.
Девочка, patrząc na zdjęcie, zaczyna wbijać wskaźnik w sen:
– Milczący, Obudź się: przepraszam za dziewczynę.
Dwuletnia Katya naprawdę polubiła to zdjęcie., przedstawiający kozy na zielonym trawniku. Zaczęła wyciągać rękę mamy:
– Chodźmy tam na zdjęciu, do kóz!
Natasha przyniosła koreańską bajkę do przedszkola “Ласточка”.
W książce jest zdjęcie: zły wąż zbliża się do ptasiego gniazda.
Widzę zdjęcie, kolego Natasha, pięcioletnia Valera, rzucił się na węża z pięściami.
– Nie bij! – Natasha krzyczała. – Już ją pobiłem w domu.
Hipopotam jest narysowany na zdjęciu., biegnie za niedźwiedziem. Trzyletnia Sasha przykryła swojego niedźwiedzia palmą, aby hipopotam go nie złapał.
Wygląda łysy:
– Dlaczego masz tyle twarzy??
W zoo widziałem pasiastą zebrę:
– Koń w kamizelce.
Serezha Sosinsky z filozoficznym nastawieniem umysłu:
– Kiedy śpię, Myślę, że nigdzie mnie nie ma: w żadnym łóżku, nawet w pokoju. Gdzie ja wtedy jestem?, milczący?
– Milczący, czy możesz spać?
– jak – temu?
– Zasnąć rano i obudzić się ostatniej nocy?
Syn nauczyciela, pięcioletni Valery:
– Puszkin żyje teraz?
– nie.
– I Tołstoj?
– nie.
– I są żywi pisarze?
– Tam są.
– Czy ktoś je widział??
Przypomniało mi to jeden odcinek., trzydzieści lat temu. Przedstawiają mnie pięcioletniej Irinie.
– to, Irochka, pisarz Czukowski.
Ukryła ręce za plecami i zaśmiała się, jako człowiek, zrozumienie żartu.
– Czukowski zmarł dawno temu.
Kiedy zostałem zaproszony do stołu, w końcu skazała mnie za oszustwo:
– to! Czy pisarze jedzą?
W autobusie czteroletni chłopiec siedzi w ramionach ojca. Wchodzi kobieta. Chłopak, chce być uprzejmy, skacze z kolan ojca:
– Usiądź, Zapraszamy!
В заключение – kilka przykładów, jak ilościowe relacje rzeczy są szczególnie odzwierciedlone w umysłach dzieci.
Matematyczny spór dwóch czteroletnich rywali:
– Jestem na czworakach.
– Jestem na czubku głowy.
– Jestem na biegu.
– A ja mam siódemkę.
А я
szczęśliwie, poza siódmą nie wiedzieli, jak liczyć. Dotarłby do tysiącleci.
Kot jest na czworakach,
A Natasha ma dwa lata.
Trzyletnia Anka.
– I mogę skakać na dwóch nogach!
Erna i Tata mają trzy kubki. Nie można ich równo podzielić. i, kto dostaje jedną filiżankę podczas gry, cierpiąc z zazdrości, płacz, i to, kto ma dwa z nich, przestraszony i zirytowany cierpiący.
Nagle Ernu pojawia się przed grą:
– Złammy jedną filiżankę!
Tata jest szczęśliwy:
– Złammy to!
To jest pierwszy problem matematyczny, o czym mieli szansę zdecydować, i znakomicie ją zdecydowali, ponieważ po zniszczeniu puchary miały okazję grać w przyjazny sposób, nie obrażając się nawzajem.
Leva miał pięć lat, i strasznie bał się wrócić o czwartej (niż raz mu zagrozili).
– Jedna ręka jest zimna, a trzeci jest gorący.
Matka Leonida Andreeva powiedziała mi, że, kiedy miał trzy lata, on raz, podrzucanie i przewracanie w łóżku, narzekałem:
– ja – Z jednej strony, ja – z drugiej strony, ja – po trzeciej stronie, ja – po czwartej stronie, ja – po piątej stronie – Nadal nie mogę zasnąć.
– Ile masz lat?
– Ósma wkrótce, ale na razie trzy.
Znany psycholog A.V. Zaporozhets opublikował obserwacje O.M. Kontseva dotyczące stosunku dzieci w wieku przedszkolnym do problemów arytmetycznych.
“Okazuje się,, – naukowiec pisze, – dzieci niezwykle ważne zadania, podczas gdy rzeczywiste momenty matematyczne są przenoszone na dalszy plan.
Mówią dziecku: “Mama zjadła 4 słodycze, i dał jej synowi 2, ile jedli razem?” Dzieciak nie rozwiązuje tego problemu, ponieważ zależy mu na opisanej w niej niesprawiedliwości. mówi:
– I dlaczego tak mało dawała Miszy?
Postrzeganie tekstu zadania, dziecko przede wszystkim widzi w nim opis niektórych prawdziwych wydarzeń, w którym rzeczywiste dane liczbowe mają wartość pomocniczą”*.
______________
* Zagadnienia psychologiczne dzieci w wieku przedszkolnym, M.-L. 1948, pp. 85.
Towarzysz Iwanow informuje mnie o podobnej sprawie ze wsi Holbon w regionie Czita:
“Takiemu zadaniu zaproponowałem mojemu trzyletniemu siostrzeńcowi:
– Tata kupił jedno cukierki, i matka – jeden cukierek…
Ale nie miałem czasu na dokończenie, ponieważ chłopiec zapytał:
– Gdzie oni są?”
Pięcioletni Alik właśnie nauczył się liczyć do kilkunastu. Wspinaczka po schodach na siódme piętro, pewnie rozważa kroki, i on ma ochotę, że w liczbach, które wymawia, jest trochę magii, ponieważ, w jego opinii, liczba kroków zależy od liczby, który on nazwie.
– tutaj, – mówi, – jeśli nie pomyślałeś 1, 2, 3, 4, 5, i 1, 3, 5, 10, łatwiej byłoby dotrzeć. Będzie mniej kroków.
Ta liczba wydaje mu się tą samą rzeczywistością, jak rzecz, oznaczone numerem. Ten fetyszyzm liczb jest podobny do dziecięcego fetyszyzmu rysunków i słów.
Taki jest fetyszyzm dzieci w stosunku do kalendarza i zegara.
Tanya wzięła kalendarz i ostrożnie łzy liść po liściu:
– Chcę zrobić Dzień Maja… Następnie przejdziemy na demonstrację.
Mama powiedziała pięcioletniemu Leo, co wróci do domu, kiedy ta strzała będzie tutaj (i pokazany na zegarze ściennym). Leva został sam. Czekałem, ждал – nie wziął tego, wspiął się na krzesło i obrócił strzałę, – w pewności siebie, przyspieszając w ten sposób powrót mamy.
Ogólnie rzecz biorąc, sekwencja liczb wydaje się dziecku coś takiego, co całkowicie zależy od niego – człowiek – Wola.
– Chcę poślubić Wołodję, – czteroletnia Lena mówi mamie.
– Ale jesteś rok starszy od niego.
– Więc co! Stracimy jeden dzień moich narodzin i będziemy równi.
Rozdział trzeci
WALKA O OPOWIEŚĆ
ja. ROZMOWA MUNHAUSEN
1929
To było w Ałupce w 1929 rok. Chorzy byli wykończeni upałem. Były głośne i kwilące. Jakaś gruba kobieta zatkała nad nimi kurczaka, ale nie mógł ich uspokoić.
Przybyłem z daleka i, zadowolić ich, zaczął je czytać “Munchausen”.
Dwie minuty później śmiali się ze szczęścia.
Słuchanie ich błogiego rżenia, Naprawdę zrozumiałem po raz pierwszy, co za pyszna uczta dla dziewięciolatków w tej zabawnej książce i jak ciemniejsze byłoby życie dziecka, gdyby ta książka nie istniała na świecie.
Z czułym wdzięcznością dla autora czytam, pod wybuchowym śmiechem chłopaków, i o siekierze, poleciał na księżyc, i o jeździe na rdzeniu, i o odciętych końskich nogach, który pasł się na łące, i, kiedy zatrzymałem się na minutę, chłopaki krzyczą: “dalej!”
Ale wtedy ta kobieta do mnie podbiegła, i ma czerwone plamy na twarzy:
– Co prawda! Co prawda!.. Tak, my nigdy, nigdy!..
I weź moją biedną książkę z moich rąk, i patrzy na nią, jak ropucha, i gdzieś dwoma palcami startuje, a chore dzieci ryczą z urazy, i oszołomiłem się za kobietą, i z jakiegoś powodu drżą mi ręce.
Oto kilka młodych w jarmułce, i oboje tak do mnie mówią, jakbym był złapanym złodziejem:
– Jakie masz prawo czytać te śmieci naszym dzieciom?
I wyjaśnij mi tonem nauczania, że książka dla sowieckich facetów nie powinna być fantazją, nie bajki, i najbardziej autentyczne prawdziwe fakty.
– Ale niech, – Próbuję się sprzeciwić. – W końcu to dzięki jego fantazjom i bajkom książka ta realizuje facetów. Śmiech, z którymi spotykają każdą przygodę Munchausen, zeznaje, że jego kłamstwo jest dla nich jasne. Dlatego się śmieją, że za każdym razem rzeczywistość jest przeciwna jego zmyśleniom. Oto ich bitwa z Munchausen, pojedynek, z którego niezmiennie wychodzą zwycięsko za każdym razem. To właśnie im się najbardziej podoba.. Zwiększa ich samoocenę.. “to, chciałeś nas oszukać, nie na takie ataki!” Jest spór, jest walka, jest kontrowersja, i ich broń w tej walce – realizm. Idź zapytać facetów, czy wierzyli przynajmniej w jedno słowo z Munchausen, – kropią prosto w twoją twarz. I obrażasz ich swoim dzikim strachem, bez względu na to, jak oszukali ich bajki o Munchausen! Czy to nie kpina z dziewięcioletniego obywatela radzieckiego kraju – uważają go za beznadziejnego głupca, kto jest w stanie uwierzyć, że topory lecą na księżyc!
Oczy nauczycieli były kamienne. Ale nie mogłem się już zamknąć.
– Czy boisz się?, jakby te dziwactwa Munchausena nie wzbudziły u dzieci poczucia humoru? Dlaczego fajna książka inspiruje Cię z takim niesmakiem, jak ty – pogrzebowcy lub żałobnicy? Lub, oczywiście, chcesz zniechęcić swoje dzieci do czytania i zainspirować je zaciętą nienawiścią do książki? Osiągniesz to, Zapewniam cię! I uwierz mi, czym są ci nauczyciele, którzy naprawdę walczą o komunistyczne wychowanie dzieci, wyśmiewać cię i potępiać…
Czekałem na sprzeciw, ale ci ludzie należeli do rasy nie-myślicieli, a nawet wydawali się obrażeni, że zapraszam ich do samodzielnego myślenia. Tylko jeden z nich, wysoki i ponury, powiedział stanowczo, jakie jest moje rozumowanie Chukovschina.
I tu zakończyła się nasza dyskusja. Faceci zostali uratowani “Munchausen”. Wziąłem torbę podróżną na ramię i wyszedłem w gorące słońce.
Miałem bliskich w mojej torbie: “Guliwer”, “Grimm Tales”, “Mały garbaty koń”. Chciałem przekazać te książki chłopakom, ale brwi wypuściły je od niechcenia i, brakujący, odepchnął się od siebie.
– Nie potrzebujemy tego, – powiedział. – Chcielibyśmy o diesle lub radio.
Spacerując wzdłuż wybrzeża skalistą ścieżką, myślałem o, co się stało.
“Dlaczego te korby, – Zapytałem siebie, – tak pewny, to radio i “Mały garbaty koń” niekompatybilny? Dlaczego oni myślą?, że, jeśli kochanie, na przykład, czytać “Wrotki Humpback”, z całą pewnością odwróci się od wszelkiej mechaniki i, aż do starości, będzie śnił o ognistych ptakach? Skąd oni wzięli to głupie ultimatum: albo bajka, albo dynamo? Jakby dla, wynaleźć samochód z dynamem, nie potrzebował najdzikszej wyobraźni! Fantazja jest najcenniejszą cechą ludzkiego umysłu., i należy go ostrożnie wychowywać od wczesnego dzieciństwa, – jak wnieść muzyczny styl, – nie tupać butami. Lenin powiedział o fantazji: “Myślenie na próżno, że potrzebuje jej tylko poeta. To głupie uprzedzenie! Nawet w matematyce potrzebujesz tego, nawet odkrycie rachunku różniczkowego i całkowego nie byłoby możliwe bez wyobraźni. Fantazja to jakość o najwyższej wartości.…”*. Nic dziwnego, że Karol Marks podczas swoich spacerów po kraju powiedział swoim córkom “wspaniałe bajki, nieskończony, – komponując je na drodze, rozciąganie lub, nawzajem, przyspieszenie wydarzeń, patrząc na długość pozostałej ścieżki…”** Darwin był takim marzycielem w dzieciństwie, że wszyscy myśleli, że jest wynalazcą fikcji nie gorszym niż Munchausen…”
______________
* V.I. Lenin, Uwagi końcowe do sprawozdania politycznego Komitetu Centralnego na XI Kongresie RCP (b), 28 marzec 1922 rok. Wykonaj pracę, T. 45, pp. 125.
** Paul Lafargue, Wspomnienia K. Marksa. “Wspomnienia Marksa i Engelsa”, Państwowe Wydawnictwo Polityczne, M. 1956, pp. 72.
Wszystkie te argumenty wydawały mi się tak miażdżące., że chciałem natychmiast wrócić i udowodnić swojemu brwiowi, że nieodwracalnie kaleczy facetów, usuwając fikcję z codziennej rutyny.
Następnego dnia, wczesnym rankiem, byłem już z nim i powiedziałem mu wszystkie te myśli, a następnie, na zakończenie, wyjął książkę z torby podróżnej i przeczytał stamtąd takie słowa:

Oceń to:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Korney Czukowski
Zostaw odpowiedź