przekładają się na:

część pierwsza. W ciepłym morzu

1. obawiając zemsta

Lekarz był okrągły, jak piłka. Nazywał się bęben Barabanych. Przewrócił do pokoju i powiedział, w radosnym głosem, gdybym zaproponował odgrywać jakąś grę zabawy:
- Dobrze, Scarecrow-Chumichelo, Pokaż mi swoje kopyto.
Serezha zła noga, i Drum Barabanych nazywa jej powodem kopyto.
Wpatrywał się w długiej nodze Serozhinu, Meryl ją jakiś kompas i mrucząc: „excellent, doskonałe ", i przez drzwi w tej chwili krzyczy:
- ogon! ogon! Złapałem się na drzewie!
- Zoe L.! Złapać ogon!
- Buba, Tusser, nie posiadają, jest zwolniony!
- Zoe L., to jest moje, i wyciągnął i utrzymuje!
Krzyki przestraszony Sergei. Serezha miał gorączkę.
wydawało, tam, za ścianą, Skoki niektóre rozkładem i rozdarcie siebie ogony.
Chciał płakać, ale zmienił zdanie i powiedział cicho::
- Obawiam się,.
Dr łaskotał brzuchu palec i przewrócił się do otwartych drzwi.
A zza drzwi krzycząc:
- odszedł Francja! haczyk, haczyk!
- Buba, dać pięć lat!
- Zoe L., podnieść Amerykę!
Siergiej nie rozumieli. Jaką Buba? co Ameryka? Co oni krzyczą, jądro ogoniaste?
Siergiej przyszedł tu z Moskwy. Podróż torturowali go. Teraz odpoczął po długiej i trudnej drogi. To myć w łazience, shorn swoje loki, bandażach chore kolano i umieszczony w izolatorze, w oddzielnym pomieszczeniu. Obiekt był czysty i pusty. tutaj mówiliśmy szeptem, palcach. Roje przyleciał tutaj wróble, zaskakująco śmiałe, oraz w dążeniu do bułce tartej Siergieja wskoczył na łóżko.

- Oh, są bezczelne! - mówił o nich Zoya Lvovna i klaskanie, że lecieli.
Zoe L. był szary i szybka. Ona często przychodził do Siergieja, Dałem mu mleko i powiedział mi o wszystkim straszliwej Bubu, który, tylko tu przyjechałem, nadziewane proszek do zębów.
- Dali mu umyć zęby, a on ... cały box ... tak, Ach tak ..., to taki tyran!..
Zoya Lvovna Sergei nie bał się w ogóle. Bał się tych, co jest za drzwiami: znęcających, vociferous małpa.

2. Ветер

Ale tu raz wcześnie rano przyszedł Nematocera sportowca, Sergei mrugnął jedno oko:
- Dobrze, chłopiec, miesiąc!
I zaniósł go do strasznego drzwi.

Sergei zamarła ze strachu, ale drzwi otwarte, i nie widział komórkę, nie ogonami młodzieńcze, i bardzo śmieszne dzieci, które, chociaż leży w łóżku, ale oni rzucili się do żaglami. łóżka, oczywiście, Stali nieruchomo, ale to było zabawne i wiatr słoneczny na tej stronie, więc nie było różnorodność i zamieszanie, Siergiej, że w pierwszej chwili i naprawdę wydawało, jeśli łóżku, Gdy łódź, spieszyć jeden po drugim, przekraczając siebie.
hoo, silny wiatr! W głowie Serezha zakruzhylas. widział, zarówno obok niego - na lądzie iw powietrzu - uciekł, poleciał, rzucili się na oślep jakieś szmaty, schepochky, pyorışki, wstążki, wątek, papiery, i wszystkie dzieci leżeć w łóżku, a potem krzyknął za nimi:
- Złap! zachować! wyciąg! haczyk!
Dorosłych w niebieskich i białych fartuchach stale wzrasta z ziemią każdy obiekt ucieka i znosić go do pierwotnej lokalizacji, ale uciekł ponownie, i pościg zaczyna się od nowa.
I nad łóżkami, nad głowami dzieci, jak szalony, zwisał na wietrze maleńkie latawce, - czy nie, nie wąż, a papier na wątków, Całe dziesiątki papierów. Następnie poleciał, spadła i złapany na prowadzeniu nad ludźmi.

Sergei chciał ukryć arkusze, Ale zapoloskalas blachy, drgnęły i został brutalnie wyciągnięta ręka.
Z nią w końcu udało, ale pozwól im się złapać uciekającego „Pioneer prawdę”, wówczas biały kapelusz bielizna, a następnie poleciał do łóżka obok notebooka ze zdjęciami, a wiatr przerzucił wszystko, od pierwszej do ostatniej strony, a duch przeprowadzone na drzewie, który stał na krawędzi strony.
Drzewo było wspaniałe: Wszystko obwieszone szmatami i wstążkami - czerwony, zielony, niebieski, że, jak mieszka, poruszające i drganie, chętny do latania w wysokości.
- To nasze drzewo ogoniastego, - powiedział Siergiej ogniste rude boy, leżąc w łóżku obok. - Pozwoliliśmy mnichów, a oni zacheplyayutsya.
- drzewo ogoniastego? mnisi? Zacheplyayutsya?
Siergiej nie rozumieli. Jego szef był bałagan. Zamknął oczy, i po raz kolejny poczuł, był w swoim łóżku, w łodzi, bardzo szybko rusza do przodu, wraz ze wszystkimi papierami, łachmany, ołówki, notebooki, - prawo do drzewa bielik ...

3. Mastirschiki

Nagle ktoś krzyknął płaczliwie:
- Kostia! Puścić mojego mastirku!
Sergei obawiali. Mastirka? musi być, ptak lub zwierzęciem, jak białka. Dlaczego boli mastirku? boli.
Ale dziewczyna zadartym nosem, efektownie skakać na jednej Kostylkov, Wyjaśniłem mu,, mastirka że - jest to po prostu długi łańcuch, którego koniec jest dołączony dowolny ładunek, dobrze, klucz, dobrze, ołówek, dobrze, kopiejki.
- Tu patrzy na Ylka. Jest pierwszym mastirschik.
Siergiej widział siebie daleko od zła brudny chłopiec, która była w rękach sznurku, a na końcu gwintu - pierścień kości.

Właśnie w tym czasie w miejscu walcowane przez wiatr podniósł piłkę. Celem czarnuch, Rzucił pierścień, I pociągnął wątek - ponownie! - i kula w swoim łóżku. dobra robota, brawo! Podobnie jak w cyrku.
Siergiej spojrzał na Ilka z podziwem. Ilko mrugnął do niego i zaczął popisywać się przed nim jego zwinność: Rzucił pierścień w odległej kwietnik, I wyrwane z jakiegoś włochatego kwiat, a minutę później pachniało, głośno Bicie.
„To i nogi nie są potrzebne, - pomyślał Sergei. - On się sam cały swój wątek, że podejmie ".

Ilko bez robienia kwiatów z mastirki, Wrzuciłem go prosto do Siergieja:
- Hey, nowy! Oto róża.
Siergiej zadowolony. dziękuję! dziękuję! Ale Rose szarpnął, On wzrosła i poleciał z powrotem do Ilko.
Serge jakoś mylić.
- Pogoda! - Siergiej powiedział bliźniego czerwony i wyrwał się spod materaca inny mastirku, na końcu którego był młodym ziemniaki.
czas! Ziemniaki wzrosła ponad Sergei, Wpadłem na mastirku Ilka i natychmiast wrócił do rudej z łupem.
- Tutaj, zarabiać! - powiedział rudą i rzucili kwiat na łóżku Siergieja. - I, wyglądać, I przyjdziesz mój łabędź pływać.
Swan była zabawka. On wyposażył go do łańcucha i rzucił bezpośrednio do beczki z wodą, drzewo stojące w jądrze ogoniastym.
Beczka wlano do góry, i Siergiej widział, jako kn nieprzyjemnie na tylnej powierzchni wody, iść do przodu, i to było bardzo śmieszne, i rudowłosy mruczał ze szczęścia; nagle, jak jastrząb, Pobiegł do swojego białego ptaka mastirka czarnucha Ilka, I owinięty wokół szyi i stał tak trudno wyciągnąć go w bok, I niemal rozerwał głowę.
Auburn wrzasnął i gwałtownie pociągnął mastirku sobie. Ale łabędź nie drgnęły.
Zarówno mastirki grappled, i każdy ciągnie w swoją stronę.
Sergei umiera, do gwintu na czarnucha złamał, ale wątek miał silny, a on bezczelnie wyciągnął do niej niefortunne łabędzia.
Nagle coś skoczył prawy mastirka z cyprysowego stożek na końcu, Wpadłem na mastirku czarnucha i owinięty wokół jej wątku. A za nim - czwarty, piąty ...
Wkrótce cała beczka przeplatają internetowej mastirok. Gotowane rozpaczliwa walka. Twarze chłopców stał czerwony, i to było dziwne, aby zobaczyć, że cała ta walka odbywa się od zbirów, i tyranami są nadal w łóżkach.
- To dobry, że nie ma Buba, - powiedział cicho dziewczyna, siedzący obok. - To Buba - jest strashidlo.
- Och, to on uczynił ich Zavirukha!
- Byłoby dały im Buba Fefer! - odebrał przycięty nosem, skakać na jednej Kostylkov. - Tylko szczęście, że został zabrany do aresztu.
- Izolator? - zapytał Siergiej.
- A skąd!
i, spluttering i pisk, chór dziewczyna powiedział Sergei, to Bouba wykonane dzisiaj straszną rzeczą straszną: włożył termometr, i chwycił go na ziemię i - kawałki. Gdy pielęgniarka podbiegła do niego i nazywa Aglaia: „Co zrobiłeś?», wylał się go z kubka wrzącej wody i prawie parzona szyi.
- dobry, nie sądzisz oczy ..., bo Aglaia mógł o ślepej-nut.
Dziewczyny były przerażone i dyszała. Sergei przerażona z nich. Ale wtedy zadzwonił dzwonek, brzęczały dania, zapach świeżego chleba i sera: sanitariuszy przyniósł obiad.

4. Tsybulya i inne

Zadartym nosem dziewczynka o imieniu Nina chodzenia, i tam, cichy, że usiadł na łóżku obok, zwany inaczej: to ciocia, Lala.
Lala szyła coś dziwnego. musi być, lubi słowo „koszmar”, bo za każdym razem powtarzał:
- Jaki jest mój koszmar naparstek!
- To jest po prostu koszmar, zamiast nożyczek!
Cały stos szmat leżąc na łóżku, a kiedy potrzebne nowe szmatki, wysiadła z palcami prawej stopy. Tutaj też szpula nici wyciągnął nogę.
Siergiej był zaskoczony, aby zobaczyć, to jest tutaj, że wiele recumbent a nawet siedzieć obsłudze stóp, obie ręce. Dać im list lub łyżkę, i złapać te rzeczy nogą.
i tam, że beczka, - horbatыy. I to też. i to. i to. W pewnym małym guzem, ledwo widoczne, величиною с пятак, I tam, że, że od krawędzi, jak bochenku leży na plecach, ciemny chleb z mąki żytniej, ponieważ wybrzuszenie w jego sczerniałe od słońca. A rudowłosa i garb jakiś czerwony, - zaczerwienienie skóry obieranie go przed słońcem.
I nie są mocowane do łóżka z kilkoma szerokimi wstążkami - brak, knoty lamp! - oraz ich nogi w pudełkach gipsowych.
I to jest przywiązany do stóp jakiegoś ciężkiego worka; torba wisi na koronki w tył łóżka i ciągnie, wyciąga nogę.
I to w gipsie i stóp i całego ciała.
A oto co? Nie rozumie.
Jest ona leżącego na łóżku dużej planszy, a spod tablicy rozpatrywane spodnie i nawet wydawało się grunt. Ktoś grzebiąc pod płytką, Deska lekko faluje, jak oddech.
Siergiej spojrzał na nią. Tutaj usiadła, a poza tym przez chwilę pochylił Lipped, o wytrzeszczonych oczach, pyzaty, duża tłuszcz czoło, chwycił ze stołu butelkę atramentu, a następnie zanurkował w głąb.
- To jest nasz artysta, - powiedział Siergiej.
malarz? Czy artysta? Ale jak można wyciągnąć w tej pozycji? Jego obraz zgnieciony klatki piersiowej i brzucha, Zamknął ją w czoło, i leżał nieruchomo na plecach, wstążki przywiązane do łóżka, i nie widzi cały obraz, ale tylko niewielka część.
- Chodź, cebule, pokaz! - stwierdził, że jego sąsiad czerwony.
Tsybulya podniósł deskę. Płyta była sklejka, światło, zarząd został dołączony karton, i narysować obraz na kartonie: samochody bellied że mają ducha prowadzone w wysokich górach, siadają i pękata mężczyzn torby do przenoszenia pękata, z którego strewed złoto. Wybrzuszony ludzie śmieją, i żaden z nich nie widział, które otwierają się przed nimi, gdzie wszystkie samochody będą latać do góry nogami teraz!.

Samochody zostały pomalowane w porządku, ale ludzie jakoś, bez większego wysiłku. Видно было, że maszyny artysta ładniejszych ludzi: każde ramię, każdy hamulec, jest on sporządzony starannie i ostrożnie, a szli na to wszystko jako jeden, a nawet wąsy wszyscy mają takie same.
- Kim on jest taki, ci ludzie?
- Nie rozumiesz? Bur-Zui! - ważne jest, aby odpowiedzieć Tsybulya, obrażony wybrzuszenia tłuszczu wargę i zastanawiasz głupotę Sergeya. - Bo one mają te same krrrizis, i wkrótce kayuk.
Słowo „kryzys”, powiedział, bardzo smaczne.
Trudno było uwierzyć, że obraz ozdobny malowany sparaliżowanego chłopca, Leżący w formacji złoża.
- Happy! - Ciotka tales. - Można rysować i kwiaty, i motyle, i kiparisы ... i morze ...
- Cóż, oto kolejny! kwiaty!.. Kiparisы!.. - obrażony prychnięcie Tsybulya. - Maluję samolotu i łączy.
W rzeczywistości Tsybulya figur - i byli setki - i roiło wodnosamolotów, minonostsami, ciągnik. Tsybulya był zakochany we wszystkie techniczne. Szczególnie było to dla duszy Caterpillar, tj traktory, gąsienice; Namalował je w różnych, chociaż, oczywiście, żaden z nich w oczy i nigdy nie widziałem.
- I spojrzał na życie, rysuje lokomotywy! - powiedział rudzielec z przechwałek i czułości.
Видно было, że był dumny Tsybulya. ilekroć, kiedy chwalili jakiś rysunek Tsybulin, świeci się z radością wszystkie jego piegi.
Tylko na jeden obraz Tsybulya zrobić bez maszyn. Został namalowany kudłatego potwora z czerwonymi oczami i otwartymi ustami - poluchelovek, poluzver. Potwór w rękach był wielki klub, i to jest napisane dużymi literami na górze:

UWAGA pasożyty
Chuligani i bandyci!

- Kto to jest? - zapytał Siergiej.
- Nie widzisz,? - obrażony prychnięcie Tsybulya a nawet więcej wydął policzki mięsiste.
Auburn wyjaśnione:
- To Buba.
- Buba! Tusser! - podniósł wszystko.
- Dlaczego jest on ze swojego klubu? - Siergiej zaskoczony.
Ale Tsybulya zanurkował z powrotem pod płytką, i tam teraz słychać chrząkanie.
- Cicho! - ruda powiedział:. - Rysuje!
I podniósł palec, wszyscy milczeli.
Auburn natychmiast zakochał się w Sergei. Redhead nazwie Zyuka. Jego oczy były czerwone włosach zielony, uszy rozłożone w różnych kierunkach, Palce grubo posmarowane pastą.
Auburn zrobił latawiec.

- Jest za dnia może! - powiedział,. - To tylko ogon brakuje. On potrzebuje dużego ogon, bo w zdrowym Vetrin niebie, i zhady dziewczyny nie dają łatek.
- I nie dać! - Nina powiedziała z przyjemności chodzenia. - Nie ma mowy, nie dać! powiedział: Nie dajemy - nie dają.
- Nie poddawaj? - krzyknął Zyuka namiętny, a nawet jego szyja poczerwieniała. - A my nie pozwoli mnichów.
- To musimy mnichów!
Dopiero wtedy Siergiej domyślił, że mnisi są nazywane papieru na wątków, że mucha nad łóżkami słonecznych.
„A oni są dobrzy ... - pomyślał, poszedł do łóżka. - Konieczne będzie jutro i biegnę mnicha ... i jak śmieszne to Zyuka mówi: "Zacheplyayutsya" ... I Buba: on-yo-ona straszna!»

5. Tusser

Прошло несколько дней, Siergiej i nie czuć się jak nowicjusz. Stopniowo on hodowane własnych mnichów i mastirki, którą sprawował z Joneses.
Joneses nauczył się schować go pod materacem, na wpół zjedzony chleb, karmić wiecznie głodne wróble.
I spotkał się ze wszystkimi nauczycielami, i nauczył, którzy są dobre, którzy są złe, i zauważyłem, że Zoe L. bit głuchy, a gdy jest to możliwe, aby domagali, wszystko, co chcesz.
Dowiedział się również, że jest najwyższy, łukowaty, milczący, ważne kobieta, pojawienie którym cała energia słoneczna uspokaja natychmiast, tam ciocia Varya, Miejscowy szef.

Najczęściej czytane wiersze Chukovsky:


wszystko poezja (zawartość alfabetycznie)

Zostaw odpowiedź